Dawno, dawno temu w odległej galaktyce...
No, nie odległej galaktyce, a u mojej babci, ale dość dawno temu bywały krówki domowej roboty...
Po konsultacjach z moją starszą siostrą i kilku próbach mam taki przepis:
Składniki:
- cukier 1 1/2 szklanki
- mleko 1 szklanka
- aromat waniliowy kilka kropel (ewentualnie cukier waniliowy, a prawdziwa wanilia to już super...) ile, to już według gustu
- masło 1/2 łyżki
Mleko wlewamy do rondla z grubym dnem, dodajemy resztę składników i często, gęsto mieszając gotujemy ok. pół godziny. Po tym czasie mikstura powinna zacząć gęstnieć, jakby nie miała chęci to trzeba dodać troszkę cukru. Następnie wylewamy na mokry talerzyk, czekamy jak przestygnie i kroimy na sensowne jednostki pokarmowe...
Smacznego!!!
P.S. Uwaga!!!!!!!!! Wysokokaloryczne!!!!!! ;-))